Aukcyjna odmiana nigeryjskiego szwindlu

25-01-2008, 12:05

Wystawiasz na Allegro lub eBayu laptopa albo wyjątkowo drogi model telefonu. Nagle otrzymujesz propozycję odkupienia go za cenę przewyższającą jego wartość i prośbą o wysłanie go za granicę? Uważaj! Tym szczodrym klientem może okazać się zwykły oszust.

Proceder określany mianem nigeryjskiego szwindlu (nazywany też przekrętem 419) jest stary i wielu internautom, szczególnie tym "z dłuższym stażem", dobrze znany. Jednakże mniej doświadczeni użytkownicy Sieci wciąż się niego nabierają.

Nigeryjski szwindel w swojej pierwotnej postaci polegał na obietnicy dostarczenia ofierze sporej ilości gotówki za pomoc, np. w odzyskaniu rodzinnego majątku albo w ramach wygranej w międzynarodowej loterii. Gdy potencjalna ofiara wykazywała zainteresowanie pojawiały się pewne warunki - trzeba było wnieść opłaty manipulacyjne, pokryć koszta formalności, uregulować rzekomą prowizję od przelewu itp. Spełnienie każdego kolejnego warunku powodowało, że ofiara była informowana o następnym.

W skrajnych przypadkach ofiara traciła fortunę, nim zorientowała się, że tak naprawdę nic nie uzyska. Dobrym przykładem takiego oszustwa może być, opisywana pół roku temu przez Dziennik Internautów, sprawa mieszkanki Nowego Sącza, która straciła tą drogą 250 tysięcy zł.

Z czasem powstała też aukcyjna odmiana nigeryjskiego szwindlu, która polega na próbie wyłudzenia cennych przedmiotów.

Proceder wygląda następująco: niektórzy sprzedawcy drogich towarów (najczęściej laptopów) otrzymują napisane w języku angielskim e-maile od użytkowników z zerowym dorobkiem komentarzy i niezweryfikowanym przez serwis kontem. W treści listu nadawca wyraża zainteresowanie nabyciem przedmioty za kwotę przewyższającą jego wartość (zdarza się, że nawet kilkukrotnie), często wręcz wyższą niż w przypadku nowego egzemplarza zakupionego w sklepie.

Oszust obiecuje przesłać wpłatę za pośrednictwem takich systemów płatności, jak Bidpay, Money Gram, Western Union. W zamian chce, by przedmiot został wysłany do Afryki. W przypadku wyrażenia zgody przesyła spreparowaną kopię dowodu wpłaty.

Sprzedawcy otrzymujący tego typu oferty powinni zachować szczególną ostrożność. Jeśli, pomimo podejrzeń, są zainteresowani transakcją powinni trzymać się jednej złotej zasady - nie wysyłać przedmiotu dopóki wpłata za niego nie zostanie zaksięgowana na ich koncie. To ostatnie dotyczy zresztą również zwykłych, krajowych transakcji dotyczących dużo tańszych przedmiotów.

  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy