zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Czwartek, 8 stycznia 2009

Wolność słowa tak,... ale "business is business"

Marcin Maj, 02-11-2005, 10:00, Komentarzy: 8

W prasie niejednokrotnie natrafiamy na krytykę rządu chińskiego za cenzurowanie internetu i innych mediów. W tej krytyce przoduje USA i Francja. Jednak to właśnie amerykańskie i zachodnioeuropejskie firmy dostarczają Chinom narzędzi do kontrolowania sieci.

Dlaczego to robią? Niektóre po prostu dla zysków. Inne dlatego, że otrzymały odpowiedni sądowy nakaz. Te drugie to jednak często firmy, które mogłyby się obyć bez działalności na rynku Chińskim.

Przykładem takiego przedsiębiorstwa jest Yahoo!, które zobowiązało się dostarczać władzom informacje, na temat internautów zagrażających reżimowi. Francuska firma Thales dostarczyła sprzęt do zagłuszania stacji radiowych, natomiast sprzęt od Cisco pomaga w kontrolować treści wysyłanych wiadomości i namierzać dysydentów.

Organizacja Reporterzy Bez Granic i oficjele rządów nie kryją oburzenia. Pytają o to, gdzie jest możliwa do zaakceptowania granica rynkowej ekspansji. Wychodzi na to, że kraje rozmiłowane w demokracji w jakiś sposób przyczyniają się do jej tłumienia w Chinach, mając na uwadze jedynie zysk.

Shao Zheng, przedstawiciel Chińskiej ambasady w USA twierdzi, że wolność słowa w Chinach, choć nie w pełni rozwinięta, cały czas zmierza ku lepszemu wraz ze zwiększającą się wolnością rynku.

Jeszcze w roku 1983 była tylko jedna gazeta, w której nie publikowano wywiadów, pytań i odpowiedzi. W tej chwili w państwie środka pracują już dzienikarze z innych krajów i pojawiają się zachodnie wydawnictwa.

Zdaniem przedstawicieli rządu amerykańskiego wcale tak nie jest i mimo dużych zmian rynkowych nie doszło do demokratyzacji społeczeństwa chińskiego. Jak mówi Arnold Zeitlin, wykładowca dziennikarstwa: "Media będą ostatnim zreformowanym sektorem w Chinach".

Teraz jednak w podobnych dyskusjach argumenty amerykanów będą miały mniejsza siłę, bo czy kraje, z których pochodzą mechanizmy cenzurujące nie mogą być łatwo oskarżone o dwulicowość?
Źródło: Yahoo! News

Komentarze

Dodaj nowy komentarz (rozwiń)
Zobacz też:

fot. DI












CafeNews
Copyright © 1998-2009 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com