ADV Films, największy w Stanach Zjednoczonych dystrybutor filmów anime, postanowił zwalczać piratów ich własnymi metodami. Orężem będzie w tym wypadku BitTorrent. Wydaje się, że nieprzypadkowo właśnie dystrybutor anime postanowił wykorzystać BitTorrenta. Fani japońskich kreskówek szczególnie upodobali sobie ten program.
Tak zwani "fansubbers" tworzą własne wersje filmów z napisami i udostępniają je w sieci, zwykle za pośrednictwem BitTorrent. Często robią to jeszcze przed pojawieniem się danego tytułu na półkach sklepowych.
Firma ADV Films postanowiła zatem wykorzystać upodobania piratów. Dwie najnowsze serie anime, "Gilgamesh" i "Goddanar", pojawią się nie w sklepach, ale jako promocyjne paczki w sieci BitTorrent. Znajdą się w nich biograficzne informacje o postaciach, grafiki i statystyki dotyczące występujących w bajkach gigantycznych robotów, klipy promocyjne i zbiory linków do zasobów w sieci.
Nie jest to bynajmniej spontaniczna akcja firmy. Pod koniec czerwca ADV Films wypuściła (również za pośrednictwem BitTorrent) zwiastun serii "Madlax". To właśnie pozytywny odzew ze strony miłośników anime zadecydował o przeprowadzeniu eksperymentu na szerszą skalę.
"BitTorrent był do tej pory szeroko używany w podziemiu" - mówi David Williams, producent z ADV - "Duża grupa ludzi posiada go w swoim systemie. Pomyśleliśmy więc, dlaczego nie dać im do ściągnięcia legalnych materiałów, które pomogłyby im dowiedzieć się czegoś o naszych produktach".