Komisja Europejska (KE) doszła wniosku, że opłaty roamingowe są obecnie bardzo wysokie, a informacje jakie w uzasadnieniach cen operatorzy podają klientom są skomplikowane i mętne. Być może zaistnieje konieczności wprowadzenia odpowiednich regulacji.
Oczywiście wysokie ceny za roaming mogą być wynikiem wysokich opłat hurtowych operatorów zagranicznych. Rzecznik KE, Martin Selmayr zaznacza jednak, że rabaty w cenach hurtowych nie przekładają się na konsumentów i nie są podawane do ich wiadomości.
Istnieją również podejrzane rozbieżności w cenach za roaming. Użytkownik fińskiej sieci komórkowej dzwoniąc do domu z Cypru zapłaci 58 eurocentów za minutę podczas gdy nasi rodacy dzwoniąc z Malty płacą za minutę 5 euro (!).
Operatorzy nie zgadzają się z Komisją. Niemiecki Telekom twierdzi, że podejmował próby obniżenia opłat roamingowych i dąży do maksymalnej przejrzystości informacji o opłatach. Winą za wysokie opłaty Telekom obarcza wysokie ceny hurtowe za granicą. Podobnego zdania są inni operatorzy.
W tej chwili KE nie planuje wprowadzenia żadnych regulacji, a jej rzecznik mówi że ten sektor rynku nadal będzie badany, aby upewnić się, czy są one potrzebne.
Natomiast jesienią ruszy oficjalna strona unijna, podająca zestawienia i porównania taryf roamingu międzynarodowego u europejskich operatorów. Witryna ma umożliwić konsumentom w pełni świadomy wybór najbardziej odpowiadającej im oferty telefonii komórkowej.
Szkoda, że plany uruchomienia strony z porównaniami przypadają na okres powakacyjny, czyli kiedy zapotrzebowanie na roaming nieco spadnie.