Apple usuwa aplikacje korzystające z Dropboksa

02-05-2012, 10:13

Apple nie akceptuje nowych aplikacji korzystających z Dropboksa, bo odsyłają one użytkownika do strony w przeglądarce Safari, która teoretycznie może posłużyć do wykupienia usługi poza systemem Apple. To kolejny przykład na to, jak łatwo Apple może ograniczyć konkurencję, powołując się na swoje nietypowe zasady.

Firma Apple od dawna dyktuje wiele zasad twórcom aplikacji i posuwała się nawet do wyznaczania dziwnych granic użytkownikom aplikacji. Wszyscy jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale Apple i tak potrafi nas w tym obszarze zaskoczyć. 

Na forum Dropboksa można poczytać o tym, dlaczego firma zaczęła odmawiać akceptowania aplikacji korzystających z nowego SDK Dropboksa. Jeśli użytkownik nie ma na urządzeniu aplikacji Dropbox, może założyć kontro przez stronę, która wyświetla się w przeglądarce Safari.

Czytaj: Seks w AppStore naprawdę niedozwolony?

Tutaj Apple dopatrzyła się podstępu. Strona wyświetlana w Safari zawiera link do desktopowej wersji Dropboksa i teoretycznie użytkownik mógłby wykorzystać ten link, aby np. zakupić dodatkowe miejsce na serwerach Dropboksa. Gdyby to zrobił, odbyłoby się to z naruszeniem zasad firmy Apple. 

Wytyczne Apple dla deweloperów jasno mówią, że aplikacja nie może udostępniać mechanizmów, które umożliwiłyby zakup usług poza systemem Apple. Apple chce sprzedawać absolutnie wszystkie cyfrowe dobra dla urządzeń z iOS. Może się zatem okazać, że zwykły link do strony będzie zabójczy dla aplikacji w App Store.

Przedstawiciele Dropboksa powiadomili na forum, że postarają się o rozwiązanie problemu. Tymczasem w sieci trwa dyskusja o postawie firmy Apple, w której padają następujące argumenty:

  1. Apple ma prawo egzekwować zasady ustanowione w wytycznych dla deweloperów, ale...
  2. ...czasami te zasady są zwyczajnie głupie, dzięki czemu...
  3. ...Apple może ubijać konkurenta za każdym razem, gdy sobie o danej zasadzie przypomni i uda się ją dopasować do działań konkurenta.

Dropbox rzeczywiście konkuruje z Apple na rynku chmurowych usług do przeglądania plików. Pojawiła się okazja do utarcia nosa konkurentowi, więc firma Apple zrobiła to bezlitośnie. Czasem da się zauważyć, że Apple nie jest tak skrupulatna w egzekwowaniu swoich zasad wobec firm, które nie są dla niej konkurencją. Było to widoczne dwa lata temu, gdy nie było jasne, czy w App Store rzeczywiście zabronione są treści o charakterze seksualnym.

Czytaj: Apple dyktuje ciekawe warunki użytkownikom iBooks Author


Źródło: forums.dropbox.com
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Sierpień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31