Apple ma publicznie wyznać, że Samsung nie jest kopią iPada

19-07-2012, 08:04

Dlaczego Apple ma to zrobić? Bo sąd uznał, że Samsung nie jest taki znowu cool... (sic!)

Wszyscy wiedzą, że Apple walczy z Samsungiem w różnych sądach na całym świecie. Walka ta rozpoczęła się na dobre w kwietniu 2011 roku, gdy w pozwie złożonym do sądu w Kalifornii firma Apple stwierdziła, że Samsung skopiował iPada. Samsung nie został oskarżony o naruszenie jednego, dwóch czy pięciu patentów, ale o "skopiowanie urządzenia". Firma Apple rości sobie prawa nawet do tak drobiazgowych elementów projektu jak zaokrąglone narożniki.

Czytaj: Apple uderza. Sprzedaż tabletu Samsunga zakazana w USA

Mimo iż niektóre dowody Apple były zmanipulowane, sądy Niemieckie były w stanie wydać zakaz sprzedaży urządzeń Samsunga. Ostatnim mocnym akcentem tego sporu było wydanie przez sąd w San Jose zakazu sprzedaży Samsunga Galaxy Tab 10.1 w USA

Zabawny zwrot akcji nastąpił w Wielkiej Brytanii. Jak podaje Bloomberg, sąd High Court w Londynie orzekł wczoraj, iż Apple powinna opublikować na swojej brytyjskiej stronie oraz w gazetach informację o tym, że Samsung nie jest kopią iPada. Na stronie Apple ta informacja ma wisieć przez pół roku. To z pewnością zaboli firmę Apple, bo nikt nie lubi reklamowania konkurencji.

Zdaniem sędziego tabletu Samsunga nie można pomylić z iPadem, gdyż "nie jest taki cool". Sędzie nakazał, co prawda, opublikowanie oświadczenia, ale nie zgodził się z prośbą prawników Samsunga o zakazanie przedstawicielom Apple mówienia, iż Samsung jest kopią iPada. Sędzia uznał, że mimo wszystko przedstawiciele Apple mają prawo do swojej opinii (zob. Bloomberg, Apple Must Publish Notice That Samsung Didn’t Copy IPad In U.K.).

Oczywiście Apple może się odwoływać od decyzji sądu i z pewnością to zrobi. Jest to jednak dla firmy istotny sygnał mówiący o tym, że nie wszędzie pójdzie tak gładko, jak w Niemczech.

Sonda
Czy można powiedzieć, że tablet Samsunga jest kopią iPada?
  • tak
  • nie
  • nie wiem
wyniki  komentarze

Sędzia Colin Birss

Kosa własności intelektualnej trafiła na kamień i nie po raz pierwszy ten kamień nazywa się sędzia Colin Birss. To dokładnie ten sam sędzia, który w lutym 2011 roku stwierdził, iż adres IP nie jest dowodem naruszenia praw autorskich.

Colin Birss jako pierwszy w Europie potrafił podejść z odpowiednim dystansem do prawników-antypiratów z firmy ACS Law i przyczynił się do ich porażki w sądzie, co pośrednio doprowadziło do zakończenia niecnej działalności polegającej na zastraszaniu internautów.

Zetknięcie się z decyzjami takich sędziów z reguły ożywia obserwowane przez nas tematy. Powoływanie się na to, że Samsung "nie jest taki cool" z pewnością przejdzie do historii. To może nie jest stwierdzenie całkiem godne sędziego, ale jest godne rozsądnego człowieka.

Czytaj: Apple vs Samsung: Wadliwe zdjęcia pomogły w wydaniu zakazu sprzedaży?


Źródło: Bloomberg
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Grudzień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031