Anomalia w sieci uTorrent efektem działań antypiratów?

21-05-2012, 10:54

Znaczny wzrost aktywności w sieci uTorrent, mający charakter anomalii, zaobserwowali eksperci z CERT Polska. Ich zdaniem może być to efekt działań niezgodnych z prawem i zastanawiające jest to, że anomalia pojawia się krótko po doniesieniach na temat systemu Pirate Pay, który w tajemniczy sposób ma blokować pobrania filmów z BitTorrenta.

Pamiętacie może temat Pirate Pay? To tajemnicze antypirackie narzędzie, rozwijane m.in. przy wsparciu Microsoftu. Jego twórcy mówią jedynie, że w jakiś magiczny sposób powstrzymuje ono nielegalne pobrania filmów z BitTorrenta. Eksperci sugerują jednak, że ten magiczny sposób może być niezgodnym z prawem atakiem DoS, a poza tym zablokowanie nawet wszystkich filmów na BitTorrencie nie zmusi nikogo do płacenia za filmy, zatem nazwa Pirate Pay jest trochę nie na miejscu.

Wiemy, że trwają prace nad ulepszeniem Pirate Pay, a tymczasem CERT Polska (zespół powołany do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo internetu) odnotował wystąpienie ciekawej anomalii w sieci uTorrent. Z danych zebranych przez ekspertów wynika, że aktywność sieci uTP znacznie wzrosła w ostatnich miesiącach w porównaniu na przykład do roku 2011. Da się przy tym zauważyć, że udział ruchu uTP jest nieproporcjonalnie duży w stosunku do reszty protokołów.

Czytaj: Pirate Pay niczego nie sprzeda i może być nielegalne

- Anomalia poprzez swój charakter (duża część ruchu z całego dnia) stanowi wyraźne zakłócenie pracy systemu teleinformatycznego, czego dobrym dowodem jest generowanie dużej ilości fałszywych alarmów wysokiego poziomu. W kontekście polskiego prawa, europejskiej konwencji o cyberprzestępczości i kodeksów amerykańskich (oraz pewnie wielu innych źródeł prawa w różnych krajach) można dyskutować, czy tworzenie tego ruchu jest zgodne z prawem (...) Bez wnikania w szczegóły reakcji klientów torrentowych można stwierdzić, że w trackerach rejestruje się mało peerów pobierających dyskutowane zasoby. Możliwe, że jest to wynik funkcjonowania mechanizmów, których nie możemy na razie dokładnie opisać, ale które wywołują również opisywaną anomalię. Można bez problemu wskazać przynajmniej jedną grupę potencjalnych autorów i beneficjentów zatruwania sieci uTP: koncerny multimedialne lub ich podwykonawcy. Prowadzenie przez te instytucje tego typu kampanii nie byłoby precedensem. Niewykluczone też, że generowany ruch ma służyć mapowaniu sieci BitTorrent i zbieraniu informacji, które zostaną wykorzystane w innych projektach - czytamy na blogu CERT Polska (zob. Anomalia w sieci μTorrent).

Podkreślamy, że to domniemania. CERT nie ogłosił, że wykryto działających nielegalnie antypiratów. Potwierdzono natomiast, że w sieci uTorrent dzieje się coś dziwnego, może to być efekt działań nieprawnych i nie byłoby dziwne, gdyby okazało się, iż jest to działanie przemysłu praw autorskich lub innych związanych z nim podmiotów.

CERT w swoim blogowym wpisie wspomina o ruchu dotyczącym rosyjskiego filmu akcji  Avgust. Vosmogo. Rozwiązanie Pirate Pay pochodzi z Rosji, zatem niewykluczone, że testują je podmioty z tego rynku. Może również być tak, że ataki nie mają nic wspólnego z Pirate Pay, ale mimo wszystko mamy do czynienia z nielegalnym działaniem jakiegoś pirackiego podmiotu. Możliwe nawet, że temu podmiotowi jest na rękę zwracanie uwagi akurat na Pirate Pay.

W tej sytuacji staje się jasne, że Pirate Pay powinno lepiej wyjaśnić, jak działają jego cudowne-acz-tajemnicze technologie. Jeśli powstaje firma rzekomo wpływająca na ruch BitTorrent i obserwowane są tego rodzaju anomalie, to nie dziwmy się, że podejrzenia padają na Pirate Pay. 

Czytaj: Władze USA przejmowały domeny niezgodnie z prawem


Źródło: CERT Polska
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy