Algorytm ministerstwa niczym głupi psychotest z gazety. Profilowanie bezrobotnych ujawnione!

21-09-2016, 12:36

Szczegóły dotyczące przydzielania profilów osobom bezrobotnym zostały opublikowane przez Fundację Panoptykon. Znów potwierdziło się to, o czym mówiono od dawna. Mechanizm profilowania był prymitywny i nie mógł uwzględniać wielu złożonych sytuacji życiowych.

Profilowanie bezrobotnych to temat, który w DI śledzimy od dawna. Pozornie to nic wielkiego, ot każdy bezrobotny jest przydzielany do jednej z trzech grup i na tej podstawie otrzymuje określoną pomoc. Niestety w praktyce profilowanie stało się formą dyskryminacji i segregacji. Są profile lepsze i gorsze, a urzędnicy mieli instrukcje by traktować bezrobotnych jak podejrzanych, unikać współpracy z nimi, arbitralnie decydować wówczas, gdy sytuacja życiowa nie pasuje do kwestionariusza (dodajmy - źle skonstruowanego kwestionariusza). 

Na szczęście sami urzędnicy dostrzegli wady systemu. Dzięki temu w listopadzie 2014 roku Dziennik Internautów ujawnił dokument z instrukcjami dla urzędników (ktoś bardzo chciał, żeby to wyciekło). Z tego dokumentu wynikało jasno, że profilowanie utrwala pewne schematy społeczne i stereotypy, które pomoc społeczna powinna raczej wyrównywać niż utrwalać.

Niestety ujawnienie tego dokumentu nie dało nam pełnej wiedzy o profilowaniu. Nadal nie było wiadomo jak wygląda algorytm przydzielania profili na podstawie kwestionariusza. Dodajmy, że nawet znajomość algorytmu nie pozwoliłaby na przewidzenie zachowań urzędów, gdyż urzędy stosowały różne praktyki w zakresie profilowania. To znów pogłębiało dyskryminacje i segregacje, bo niektórym obywatelom łatwiej było zdobyć "dobry" profil niż innym. 

Przez sąd do informacji publicznej

Wczoraj Fundacja Panoptykon wczoraj ujawniła informacje dotyczące algorytmu profilowania. To jest informacja, którą każdy obywatel powinien móc poznać od kiedy tylko profilowanie wprowadzono. 

Jak Fundacja zdobyła ten algorytm? Zwyczajnie zwróciła się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) z prośbą o informacje jak punktowane są pytania w kwestionariuszu. Ministerstwo nie chciało udzielić informacji więc sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten stwierdził, że żądana informacja jest informacją publiczną. Po orzeczeniu sądu informacje zostały przekazane. 

Jak psychotest z tabloida

Okazało się, że algorytm przydzielania profili jest równie prymitywny jak "psychotesty" w niektórych gazetach. Do pytań przypisane są punkty, a suma punktów decyduje o przydzieleniu profilu. Co ciekawe, różne są punkty już w pytanie o płeć. Kobiety otrzymują za płeć 1 pkt, mężczyźni 0.

Kolejnych 15 pytań teoretycznie ma charakter otwarty, ale pula „dobrych odpowiedzi” jest zamknięta. W praktyce urzędnik dopasowuje odpowiedzi do klucza (często wedle własnego widzimisię) . Twórcy kwestionariusza przyjęli, że istnieją tylko 22 sytuacje życiowe, które mogą powodować problemy w znalezieniu pracy. Nie jest jasne, co ma zrobić osoba, która przypadkiem nie mieści się w tych 22 scenariuszach. Fascynujące jest to, jak różnorodnie oceniane są odpowiedzi: np. za brak odpowiednich kwalifikacji otrzymujemy 0 punktów, zaś za opiekę nad dziećmi czy ograniczenia zdrowotne – 2 punkty.

Za wiek też są punkty. Powyżej 50 lat musisz dostać 5 punktów na starcie. To nie ułatwia sprawy jeśli liczysz na dobry profil. Są punkty za wykształcenie, więc dobry hydraulik może się okazać z miejsca bardziej oddalony od rynku pracy niż kolejny absolwent jednego z tych popularnych i mało przydatnych kierunków studiów. 

Kwestionariusz

By dostać profil I trzeba się zmieścić w 22 punktach. "Dwójkę" uważaną za najlepszy profil dostaną osoby, które uzyskały od 23 do 59 punktów. III profil jest powyżej 59 punktów. Kwestionariusz wraz z punktacją znajdziecie pod tym tekstem. 

Powiem szczerze, przeglądając ten kwestionariusz nie dostrzegam żadnej genialnej metodologii. Przeciwnie. Ktokolwiek to wymyślił, zrobił dosłownie coś w rodzaju psychotestu z gazety. 

Dlaczego profilowanie musi być przejrzyste?

Warto zajrzeć również do opinii opublikowanej przez Panoptykon. Zwrócono w niej uwagę na problem transparentności w profilowaniu. Bardzo, bardzo ciekawy problem. 

Czy obywatel powinien znać mechanizmy profilowania? W kraju demokratycznym to powinna być jedyna opcja. Jeśli państwo dzieli obywateli (np. przy dostępie do pomocy) to zasady tego podziału powinny być jasne, transparentne, obiektywne. Dlaczego? Po pierwsze mogą być wtedy poddane społecznej kontroli. Po drugie, obywatel zwyczajnie wie co robić aby być potraktowanym tak lub inaczej. 

Niestety polskie władze miały z tym problem. Postanowiono, że profilowanie bezrobotnym będzie czymś w rodzaju "weryfikacji obywatela" i ta weryfikacja będzie z góry zakładać, że obywatel jest zły, kombinuje i chce oszukać urzędnika. Stworzono taki system odpytywania, aby zapobiec jakiemukolwiek wpływowi obywatela na swoją sytuacje. Pisaliśmy o tym ujawniając instrukcje ministerstwa, w których zawarto m.in. poniższą poradę. 

Należy zadbać o to, żeby w czasie wywiadu osoba bezrobotna nie mogła śledzić tego, co pracownik zaznacza w Kwestionariuszu. Najlepiej jeśli pracownik i osoba bezrobotna siedzą naprzeciwko siebie.

Co to miało być? Instrukcja dla urzędnika w demokratycznym państwie? No przepraszam, ale to trochę wstyd...

Algorytmy nie współczują

Oddajmy głos ekspertom. We wspomnianej wyżej opinii Panoptykonu czytamy. 

Mark Bovens i Stavros Zouridis (naukowcy z Holandii) wskazują, że przy automatycznych mechanizmach podejmowania decyzji dochodzi do pewnej fundamentalnej zmiany dla demokratycznego państwa prawa. Systemy informatyczne są dużo mniej zrozumiałe dla obywateli, ale również dla demokratycznie wybranych władz. Nie wypracowano jeszcze dobrych narzędzi i procedur umożliwiających ich ocenę z punktu widzenia praw człowieka oraz obowiązujących przepisów (...) Holenderscy naukowcy postulują wprowadzenie obligatoryjnej kontroli tego typu systemów przez specjalne komisje parlamentarne czy niezależne organy. Uważają również, że obywatele powinni otrzymywać pełną informację o systemie, a do wiadomości publicznej powinny być przekazywane wszystkie „drzewka decyzyjne” stosowane w danym mechanizmie

Czy trzeba coś dodać? Chyba tylko tyle, że poniżej znajdziecie niezwykłe arcydzieło polskiej biurokracji. Prymitywny "psychotest", który wrzucał bezrobotnych do jednego z trzech worków. 

MRPiPS_Kwestionariusz Informacja Dla Fundacji Panoptykon o Liczbie Punktów i Algorytmie


  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Luty 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728