(akt.) Tusk: "Coś, co powstaje za publiczne pieniądze, jest własnością publiczną"

20-05-2011, 12:30

Powyższe słowa Premiera uznano za najważniejsze, jakie padły w czasie wczorajszego spotkania z przedstawicielami organizacji pozarządowych, blogerami i przedsiębiorcami branży internetowej. Poruszono również kwestię blokowania stron WWW i mówiono o kontrowersyjnym porozumieniu ACTA. W aktualizacji dodaliśmy nagranie wideo ze spotkania.

Trwa cykl spotkań Premiera z "internautami", a mówiąc ściślej z różnymi osobami i organizacjami zainteresowanymi problemami społeczeństwa informacyjnego. Udział w debacie wzięli m.in. przedstawiciele Fundacji Panoptykon, Fundacji Nowoczesna Polska, Internet Society Poland, Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Polskiego Towarzystwa Informatycznego oraz Fundacji Instytut Rozwoju Regionalnego

Wczorajsze spotkanie miało charakter przede wszystkim podsumowujący, ale powiedziano choć jedną istotną rzecz.

Premier przypomniał, że rząd przyjął wczoraj założenia do ustawy dotyczącej ponownego użycia i przetworzenia informacji publicznej. Stwierdził, że to, co zostanie zakwalifikowane jako informacja publiczna, będzie w pełni dostępne i możliwe do przetworzenia. To, co powstaje za publiczne pieniądze jest własnością publiczną, a więc także tych, którzy chcą z tego korzystać w sposób wybrany przez siebie – zaznaczył Donald Tusk.

>>> Czytaj: (akt.) Donald Tusk zaczyna rozmowę o internecie

Szef rządu dodał, że trzeba precyzyjnie określić, jakiego typu informacja wytworzona lub pozyskana przez instytucje publiczne nie powinna być dostępna. Może się pojawić nowa kategoria spraw, które nie są tajemnicą państwową, ale których ujawnianie nie będzie wskazane ze względu na interes państwa, np. ekspertyzy prawne zamówione na użytek negocjacji finansowych prowadzonych przez Skarb Państwa. Wydaje się to rozsądne, bo ujawnianie niektórych dokumentów utrudniałoby państwu podejmowanie niektórych działań.

- Jeśli tego typu kategorię wyróżnimy, to ten katalog będzie bardzo precyzyjny. Natomiast wszystko to, co będzie stricte informacją publiczną, powinno być łatwo dostępne i łatwe w przetwarzaniu – stwierdził Donald Tusk.

Zdaniem komentatorów powyższe deklaracje mają charakter przełomowy albo przynajmniej napawają optymizmem.

- W domenie cyfrowej oznacza to, że np. informacja publiczna wytwarzana przez instytucje publiczne ma być nie tylko dostępna w sposób otwarty, lecz także umożliwiający jej przetwarzanie za pomocą systemów technicznych - komentuje Fundacja Panoptykon.

Blokowanie stron WWW

W innych tematach przełomu nie było, ale dokonano podsumowań oraz poruszono nowe kwestie. W zakresie blokowania stron WWW premier nadal powtarzał, że trzeba zdecydować, co jest większym zagrożeniem, czy np. przestępczość pedofilska, czy przesadna ingerencja państwa w internet. Czy internet jest częścią naszego świata, czy światem alternatywnym, także jeśli chodzi o rozwiązania prawne? - pytał Donald Tusk.

Tego typu pytanie jest po trosze atakiem na chochoła, bo nikt nie kwestionuje faktu, że przestępczość internetową należy zwalczać. Kwestionowany jest środek w postaci cenzury prewencyjnej, który niezbyt dobrze łączy się z prawami obywateli. Ostatecznie można uznać, że w kwestii blokowania rząd nie ma stanowiska. O eliminowaniu pornografii dziecięcej z sieci z poszanowaniem praw fundamentalnych organizacje społeczne będą rozmawiać na osobnym spotkaniu z Ministerstwem Sprawiedliwości.

ACTA

Wczoraj w Dzienniku Internautów zamieściliśmy podsumowanie informacji na temat ACTA - międzynarodowego porozumienia wzbudzającego duże obawy od 2008 r.

Wczoraj temat ten po raz pierwszy pojawił się w rozmowach z Premierem. W czasie spotkania zaproponowano zainicjowanie specjalnego posiedzenia sejmowej Komisji ds. UE, na które należałoby zaprosić także polskich eurodeputowanych. Rząd przyjął kwestię ACTA z zainteresowaniem, choć wydaje się, że to zainteresowanie przychodzi późno.

Dowiedz się więcej

Najlepszą chyba relację z wczorajszego spotkania można znaleźć w serwisie Vagla.pl, w tekście pt. Premier: Coś, co powstaje za pieniądze publiczne, jest własnością publiczną. Piotr Waglowski przytoczył m.in. notatkę, która została ze "strony społecznej" przygotowana na spotkanie z Premierem. Tekst przypomina też o ważnych kwestiach, jak stanowisko polski w sprawie dyrektywy IPRED lub udzielone swojego czasu wyjaśnienia MKiDN w sprawie ACTA

Kolejne spotkanie Premiera z "internautami" odbędzie się w czerwcu.

AKTUALIZACJA

Nagranie wideo ze spotkania jest już dostępne, zamieszczamy je poniżej.

>>> Czytaj: ACTA - co trzeba wiedzieć o antypirackim pakcie


  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy