(akt.) Pakiet telekomunikacyjny: kto bronił praw internautów?

12-05-2009, 10:55

"Głosowanie powinno być przestrogą, że wybory do Parlamentu Europejskiego naprawdę mają znaczenie, gdyż tu decydują się losy nas wszystkich" – powiedział Dziennikowi Internautów europoseł Dariusz Rosati, komentując wczorajsze głosowanie nad Pakietem telekomunikacyjnym. Przypomnijmy - w czasie głosowania podtrzymano poprawkę gwarantującą internautom podstawowe prawa. Również inni posłowie udzielili w tej sprawie komentarzy dla DI.

W pracach nad Pakietem telekomunikacyjnym dwie kwestie były szczególnie istotne dla internautów. Po pierwsze obawiano się oddalenia głośnej "poprawki 138" określanej także jako "poprawka 46" lub "138/46". Mówiąc najogólniej, poprawka ta zawiera gwarancję, że nie można ograniczać podstawowych praw i wolności użytkowników końcowych bez uprzedniego orzeczenia organu sądowego.

Kraje takie, jak Francja, chciały już wprowadzić prawo pozwalające na odcinanie od sieci po trzykrotnym stwierdzeniu naruszenia praw autorskich (tzw. prawo Hadopi). O takim odcięciu nie miał decydować sąd, ale specjalnie powołany do tego organ.

Drugim zagrożeniem, które istnieje nadal, są poprawki mówiące o tym, iż powinna istnieć przejrzystość warunków, pod którymi usługi są dostarczane, włączając w to informacje o używaniu aplikacji i usług oraz o jakichkolwiek politykach zarządzania (ang. management policies). Zdaniem niektórych organizacji przepisy w takim kształcie mogą sprawić, iż dostawcy usług internetowych zaczną blokować wybrane usługi.

Po wczorajszym głosowaniu ustalono, że decyzja co do stworzenia narodowych systemów ograniczających dostęp do określonych usług czy aplikacji leży w gestii państw członkowskich.  

Dziennik Internautów pytał o komentarze wielu europosłów, ale nie wszyscy wyrazili chęć wypowiadania się w tej sprawie. Warto zatem wyróżnić tych, którzy mieli coś do powiedzenia i oddać im głos.

Jerzy Buzek

Jeszcze przed głosowaniem w PE komentarza telefonicznego udzielił Dziennikowi Internautów przedstawiciel biura europosła Jerzego Buzka. Zapewnił on, że Jerzy Buzek opowiada się za prawami podstawowymi dla internautów i głosował na ich korzyść także jako członek komisji ITRE.

Asystent Jerzego Buzka dodał, że komisja ITRE zdecydowaną większością głosów popierając sprawozdanie Catherine Trautmann, wysłała mocny sygnał, iż gwarancja podstawowych wolności dla internautów powinna znaleźć się w tekście Pakietu telekomunikacyjnego jako prawnie wiążący artykuł.

Jan Olbrycht

Europoseł Jan Olbrycht wykazał duże zainteresowanie kwestią Pakietu telekomunikacyjnego, od początku opowiadając się za tym, aby dostęp do internetu był nieograniczony. Poseł poinformował, że na jego adres trafiło ponad 2000 e-maili z prośbą o podjęcie działań i głosowanie przeciwko proponowanym zmianom w tzw. Pakiecie telekomunikacyjnym.

Już po głosowaniu Jan Olbrycht poinformował, że posłowie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego głosowali za poprawkami obywatelskimi, które gwarantują nieograniczony dostęp do internetu. Dodał jednak, iż pomimo silnego sprzeciwu części posłów, w tym także posłów PO i PSL, nie udało się przeforsować całości popieranych przez internautów zapisów.

Dla Dziennika Internautów europoseł wyjaśnił, jak dalej może się potoczyć sprawa Pakietu telekomunikacyjnego.

- W świetle przyjęcia przez PE poprawek do wypracowanego z Radą wspólnego stanowiska są dwie możliwości. Albo Rada przyjmie teraz przegłosowany przez PE tekst (co jest mało prawdopodobne przez przyjecie starej poprawki 138, która od początku była punktem spornym), albo nie przyjmie nowego tekstu. Wtedy przewodniczący Rady i PE ustalają datę pierwszego posiedzenia komitetu pojednawczego (w jego skład wchodzi równa liczba członków Rady i Parlamentu) w terminie sześciu tygodni. Komitet ten ma później sześć tygodni na wypracowanie wspólnego projektu, który przesyła Radzie i PE do zatwierdzenia, którzy maja sześć tygodni na podjecie decyzji w sprawie wspólnego projektu. Zważając na przerwę wakacyjną, zajmiemy się tym pewnie po wakacjach - będzie to już więc nowy skład PE – tłumaczył europoseł.

Do przyszłych głosowań Jan Olbrycht nastawiony jest jednak optymistycznie:

- Parlament będzie nadal stał na straży praw obywateli. Propozycje przepisów dotyczące pakietyzacji będą zapewne powracać, należy jednak podkreślić, że pochodzą one z Rady, czyli państw członkowskich, a nie Parlamentu (...) Wszyscy posłowie mieli świadomość ważności tej decyzji, prace nad pakietem trwają już długo (....) Pakiet był przedmiotem wielu dyskusji między posłami.

Osoby bardziej zainteresowane poglądami Jana Olbrychta mogą się zapoznać z jego nagraniem na YouTube.

Lidia Geringer de Oedenberg

Europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg w komentarzu dla DI podjęła także temat ochrony praw autorskich w kontekście proponowanych wcześniej przepisów.

- Jak walczyć z piractwem internetowym? Na pewno nie starymi metodami. Prawo autorskie powstało zanim pojawił się Internet. Potrzebne są nowatorskie rozwiązania. (...) Silne lobby związane z przemysłem muzycznym i kinowym oszacowało, że piraci zabierają im ok. 40% przychodów. Jak to obliczono, nie wiadomo. Bardziej przekonująco wyglądają statystyki mówiące, iż ok. 80% ściągających różne treści z internetu to ludzie bardzo młodzi, którzy nie mają poczucia, iż to, co robią może być nielegalne – zauważa europosłanka.

Lidia Geringer de Oedenberg dodaje, że jeśli ktoś czerpie zyski z nielegalnego kopiowania należy wtedy zastosować odpowiednie sankcje. Jednakże, aby wykryć takiego sprawcę, nie jest potrzebny dostęp do osobistych informacji na czyimś prywatnym dysku. Europosłanka daje też własne propozycje rozwiązania problemów z przychodami wytwórni:

- Moim zdaniem przede wszystkim należałoby obniżyć stawki VAT na produkty kulturalne - będą tańsze, zatem chętniej kupowane, a więcej sprzedanych egzemplarzy, to więcej zysku dla artystów, producentów i poborców podatkowych (...) Ponieważ Internet stanowi znakomite źródło zysku dla firm, dlaczego nie zarabiać na  reklamach przy produktach udostępnianych nieodpłatnie? (....) W Parlamencie Europejskim jest duża grupa  posłów, do której należę, którzy chcą, by internet był traktowany jako dobro publiczne, do którego nieodpłatny dostęp powinni w przyszłości mieć wszyscy.

Więcej o poglądach pani Lidii Geringer de Oedenberg można dowiedzieć się, czytając jej bloga.

Dariusz Rosati

Już po głosowaniach Dariusz Rosati udzielił krótkiego komentarza, stwierdzając:

- Miło mi poinformować, iż poprawka 138/46 dot. wolności w dostępie do Internetu została obroniona na forum Parlamentu Europejskiego. Posłowie PdP CentroLewica od początku opowiadali się za poprawkami, które gwarantują prawa i zapewniają wszystkim użytkownikom internetu swobodny dostęp do sieci.

Europoseł słusznie zauważył, że głosowanie powinno być przestrogą. Pokazuje ono, że "wybory do Parlamentu Europejskiego naprawdę mają znaczenie, gdyż tu decydują się losy nas wszystkich".

Co jednak ciekawe, Dariusz Rosati zawsze popierający wolność internetu głosował... przeciwko ważnej dla internautów poprawce. Tak wynika z protokołu głosowania. Później głos ten został poprawiony, o czym piszemy w aktualizacji.

Bogusław Sonik

Ostatnim posłem przedstawiającym DI swoje poglądy był Bogusław Sonik. Zaapelował on do przewodniczącego frakcji EPL-ED w Parlamencie Europejskim Josepha Daula o przeniesienie debaty o Pakiecie telekomunikacyjnym na pierwszą sesję kolejnej kadencji PE.

- Proponowane zmiany natrafiły na sprzeciw wielu użytkowników internetu, gdyż mogłyby ograniczać dostęp do sieci. Z uwagi na te kontrowersje i na fakt, że temat wymaga wnikliwej analizy. Poseł Bogusław Sonik, który opowiada się za jak najszerszym dostępem do usług internetowych, zaapelował o przełożenie dyskusji na przyszłą kadencję PE – poinformowało biuro europosła.

Warto dodać, że Bogusław Sonik nie był jedyną osobą nawołującą do przełożenia prac nad Pakietem. Niektórzy komentatorzy uważają jednak, że ten pomysł byłby dla internautów niekorzystny. Teraz, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, posłowie wydają się być bardziej wyczuleni na głosy wyborców.

Dziennik Internautów próbował kontaktować się z kilkunastoma europosłami, ale nie wszyscy byli zainteresowani prezentowaniem swoich poglądów na temat Pakietu telekomunikacyjnego. Niniejszy tekst przedstawia tych, którzy zechcieli się wypowiedzieć i najwyraźniej mieli świadomość, jak ważna jest ta sprawa. Postaramy się jeszcze przedstawić dokładne dane na temat tego, kto i jak głosował.

AKTUALIZACJA

Europoseł Dariusz Rosati wniósł korektę do głosowania, co potwierdza protokół zamieszczony na stronie Parlamentu Europejskiego. Sam poseł tłumaczy sytuację w takich słowach:

Moje zdumienie było ogromne, kiedy w środę wieczorem dowiedziałem się o wynikach opublikowanego na stronach Parlamentu glosowania. Tym bardziej, iż wcześniej informowałem Państwo w e-mailu o tym, iż udało się obronić poprawki, które gwarantują swobodę w internecie, a za którymi lobbowaliśmy od kilku tygodni.

Okazało się, że był to błąd techniczny, który wyjaśniłem z odpowiednimi służbami Parlamentu Europejskiego, a korekta ww. głosowania ukazała się na stronie Parlamentu.

Przy wielogodzinnych głosowaniach setek poprawek, w których udział bierze zazwyczaj ponad 500 posłów takie rzeczy się zdarzają. Dlatego w Parlamencie Europejskim istnieje procedura, która pozwala później skorygować tego rodzaju błędy. Przyzna Pan, że gdybym informował o tym, iż głosowałem przeciwnie do stanu faktycznego, to byłby jakiś absurd.


Źródło: DI24.pl
Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać





fot. Gkenius



fot. od dot.pr




  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.