AdID od Google zastąpi ciasteczka? Gigant chce własnego narzędzia śledzenia

18-09-2013, 12:52

Google pracuje nad narzędziem śledzenia internautów, które zastąpi ciasteczka - podaje USA Today. Ciasteczka to rozwiązanie stare i coraz częściej krytykowane, ale czy rozwiązanie od Google będzie lepsze?

USA Today - powołując się na własne anonimowe źródło - podaje, że Google pracuje nad "anonimowym" identyfikatorem internautów do celów reklamowych, który mógłby zastąpić ciasteczka.

Rozwiązanie ma nosić nazwę AdID i ma być udostępnione tym reklamodawcom i sieciom reklamowym, które zgodzą się na spełnienie określonych wytycznych w zakresie prywatności konsumentów (zob. USA Today, Google may ditch 'cookies' as online ad tracker).

AdID zamiast ciasteczek

Oficjalnie Google nie ogłosiło prac nad takim rozwiązaniem. Nie wiadomo, jak dokładnie miałoby ono działać. Źródło USA Today informuje tylko o niektórych cechach tego nowego narzędzia.

  • AdID ma umożliwiać internaucie ograniczenie śledzenia poprzez ustawienia przeglądarki.
  • Firmy naruszające określone zasady nie otrzymają dostępu do identyfikatorów, a niezależnie od tego internauta będzie mógł zablokować śledzenie przez określoną firmę. 
  • Internauta będzie mógł posiadać więcej niż jeden identyfikator. Dzięki temu będzie mógł stosować różne poziomy prywatności w czasie różnych sesji przeglądania.
  • AdID może automatycznie resetować ustawienia co jakiś czas (np. co rok).

ciasteczkowy potwór

Inicjatywa Google jest równie obiecująca co niepokojąca. Obiecująca, bo ciasteczka wydają się rozwiązaniem starym i dalekim od doskonałości. Przede wszystkim nie dają one użytkownikowi zbyt wielu wyborów. Problem ciasteczek miała rozwiązać inicjatywa Do Not Track, ale dziś uważa się ją raczej za niewypał. Nie zadowoliła ona ani obrońców prywatności, ani firm zajmujących się reklamą online.

Czy można zaufać Google

Rozwiązanie AdID, jeśli Google faktycznie je stworzy, może mieć pewne zalety. Może się nawet okazać, że będzie to najbardziej przyjazne internautom narzędzie do określania poziomu prywatności. Jest tylko jeden problem - będzie to system od Google, prawdopodobnie kontrolowany przez Google.

Inna rzecz, że Google sama zarabia na reklamach i prędzej zrobi coś zagrażającego prywatności internautów niż szkodzącego rynkowi reklamy. Wspomnieliśmy, że AdID ma się resetować co rok. Trudno wyjaśnić to inaczej niż chęcią zapewnienia, że pewna część internautów będzie miała "ustawienia domyślne", czyli będzie śledzona w 100%, być może o tym nie wiedząc lub nie pamiętając.

Sonda
Czy wierzysz, że narzędzie do śledzenia od Google byłoby lepsze dla prywatności niż ciasteczka
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Oczywiście Google nie może niczego narzucić. Może tylko rozwinąć "swoją alternatywę" i zacząć ją promować. Narzędziem promocji może być popularna przeglądarka Chrome. Google nie od dziś proponuje swoje alternatywy w różnych obszarach internetu, np. promując format obrazków WebP albo protokół SPDY.

Oficjalnie Google nie potwierdza prac nad AdID, ale w komentarzach dla mediów przyznaje, że ma pewne "nowe koncepcje" w dziedzinie śledzenia do celów reklamowych.

Czytaj także: Tradycyjne sklepy śledzą komórki klientów. Czy to gorsze niż śledzenie online?


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy