ACTA: UE chce opublikowania szkicu dokumentu

23-03-2010, 09:36

Niepokojące doniesienia na temat ACTA to plotki – twierdzi przedstawiciel Dyrekcji Generalnej ds. Handlu Komisji Europejskiej Luc Pierre Devigne. Z jego zapewnień wynika, że Unia Europejska będzie przekonywać USA i inne kraje do ujawnienia szkicu dokumentu. Mimo to na obecnym etapie trudno uznać, aby nie istniało żadne niebezpieczeństwo związane z ACTA.

Znów kolejna garść informacji o ACTA. Przypomnijmy, że to międzynarodowe porozumienie może się przyczynić się do wprowadzenia takich rozwiązań prawnych jak odcinanie internautów od sieci za naruszanie praw autorskich (tzw. prawo trzech ostrzeżeń). ACTA może być także zagrożeniem dla prywatności. Wczoraj wspominaliśmy o kolejnym wycieku informacji na temat porozumienia, który mówił m.in. o sankcjach karnych za pomaganie w naruszaniu praw autorskich.

>>> Czytaj: ACTA: delegalizacja wyszukiwarek i co jeszcze?

Ostatnio tajnym negocjacjom w sprawie ACTA sprzeciwił się Parlament Europejski. Wczoraj natomiast miało miejsce spotkanie dotyczące ACTA zorganizowane przez Komisję Europejską. Wątpliwości dotyczące dokumentu wyjaśniał przedstawiciel Dyrekcji Generalnej ds. Handlu Luc Pierre Devigne.

O tym spotkaniu w tonie dość optymistycznym pisze agencja Associated Press. Według jej doniesień Luc Pierre Devigne stwierdził, że Unia Europejska będzie próbował nakłonić USA, Kanadę, Meksyk, Japonię i inne strony negocjacji, do opublikowania szkicu ACTA w czasie kwietniowych rozmów w Nowej Zelandii.

Devigne po raz kolejny powtórzył, że takie rozmowy zazwyczaj odbywają się w tajemnicy (nie jest to do końca prawda) ale dodał, że szkic dokumentu można opublikować by upewnić Europejczyków, że ACTA nie ma być atakiem na ich prawa. Devigne uważa też, że ACTA nie ma wprowadzać "prawa trzech ostrzeżeń" (źródło: EU to seek publication of anti-piracy deal).

Nieco mniej optymistycznie o spotkaniu zorganizowanym przez KE piszą przedstawiciele grupy La Quadrature du Net, którzy obserwują pracę nad ACTA i w spotkaniu uczestniczyli.

Przedstawiciel Dyrekcji Generalnej ds. Handlu i negocjator ACTA ze strony UE, Luc Devigne, podjął wielki wysiłek w nieodpowiadaniu na pytania, które mu zadano. To czego pan Devigne nie powiedział, było bardziej znaczące niż to co powiedział - czytamy na stronie La Quadrature du Net.

Według Devigne'a pojęcie "skali komercyjnej", które jest używane do określania tego co jest w zasięgu ACTA, nie powinno być jasno definiowane ale pozostawione do interpretacji sądom. To – zdaniem La Quadrature du Net – otwiera drogę do karania za korzystanie z P2P i stanowi źródło niepewności prawnej dla użytkowników indywidualnych.

Devigne nie powiedział też, czy operatorzy powinni ograniczać dostęp do internetu poprzez umowy, co może być konsekwencją narażenia ich na odpowiedzialność za naruszenia praw autorskich za pośrednictwem ich usług.

>>> Czytaj: ACTA: 633 europosłów przeciw tajnym negocjacjom

La Quadrature du Net generalnie uważa, że ACTA powinna być całkowicie odrzucona dopóki jej twórcy nie zagwarantują ochrony praw podstawowych, wolnego oprogramowania i dostępu do leków. Takie podejście wydaje się rozsądne. Już wcześniej zresztą zwracano uwagę na to, że ACTA wiele mówi o prawach i problemach "przemysłu" całkowicie pomijając prawa obywateli. Wydaje się, że dokument będący "porozumieniem międzynarodowym" powinien być bardziej zrównoważony.

W tej chwili UE obiecuje starania o opublikowanie szkicu ACTA. Jest kilka możliwości. Być może szkic ACTA zostanie opublikowany. Jeśli nie, to negocjatorzy UE będą postawieni przed ciężkim wyborem. Albo pozostaje zrezygnowanie z udziału w negocjacjach, albo dalsze uczestniczenie wbrew zasadom zdrowej demokracji. W tym drugim przypadku negocjatorzy UE znów narażą się Parlamentowi Europejskiemu.

>>> Czytaj więcej o ACTA w DI


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Kwiecień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930