ACTA: Publiczne konsultacje były... tajne?

25-01-2010, 11:32

W Meksyku odbyło się "publiczne" posłuchanie w sprawie ACTA. Jego organizatorzy chcieli żądać podpisywania klauzul poufności, a osoba opisująca spotkanie na Twitterze została wyproszona z sali. To nie żart. Według obecnych na konferencji przerażające było to, że o wszystkim mówiono w kategoriach potrzeb "przemysłu", nie wspominając o czymś takim, jak "obywatele".

Przypomnijmy, że ACTA ma być międzynarodowym porozumieniem antypirackim. Jest to dziwne "porozumienie", bo prawdopodobnie będzie wprowadzać sankcje karne. Z niewiadomych przyczyn treść negocjacji na temat ACTA trzymana jest w tajemnicy, a uczestniczą w nich głównie przedstawiciele amerykańskiego przemysłu.

>>> Czytaj: Jak tajne są dokumenty w sprawie ACTA?

Ze strony Komisji Europejskiej możemy się dowiedzieć, że kolejna runda negocjacji w sprawie ACTA będzie miała miejsce "pod koniec stycznia 2010 w Meksyku", czyli w tym tygodniu. Tyle do powiedzenia ma europejski organ, któremu podobno zależy na przejrzystości w sprawie ACTA. Na blogach osób obserwujących prace nad ACTA znajdziemy natomiast ciekawe doniesienia dotyczące związanych z negocjacjami wydarzeń.

20 stycznia odbyło się publiczne spotkanie w sprawie ACTA zorganizowane przez Meksykański Instytut Własności Intelektualnej (IMPI). Opis tego wydarzenia zamieścił na swoim logu m.in. Alejandro Pisanty w tekście pt.  ACTA - consulta del IMPI en México

Początkowo organizatorzy spotkania ogłosili, że wymagane jest podpisanie klauzuli poufności i zabronione będzie wnoszenie na salę sprzętu do nagrywania i komunikacji (kamer, telefonów, komputerów itd.). Wiele osób uznało to za absurd i trudno się dziwić. Potem te wymagania zniesiono, ale nie było pewne, kiedy dokładnie spotkanie się odbędzie.

Na samym spotkaniu obecnych było ok. 60 osób, z czego większość stanowili przedstawiciele organizacji zbiorowego zarządzania, wytwórni muzycznych i firm prawniczych. Wśród nielicznych przedstawicieli innych stron była Geraldine Juarez, która próbowała relacjonować spotkanie na Twitterze. Jednym z najbardziej interesujących momentów spotkania był ten, kiedy przy asyście ochrony Juarez została wyprowadzona z sali za korzystanie z Twittera.

Na stronie CriticaPura.com można poczytać, jak spotkanie opisuje sama Geraldine Juarez. Według jej relacji dało się odczuć to, że wszystko było "przemysłowe". Rozmawiano o problemach "przemysłu", a nie o sprawach obywateli. Chcąc nie chcąc organizatorzy konferencji swoim postępowaniem potwierdzili to. Pokazali, że chcą jak najbardziej ograniczyć upublicznienie tego, co działo się na... publicznym spotkaniu.

Europa podatna na ACTA

Na zbyt "przemysłowy" charakter prac nad ACTA zwraca i zwracała uwagę także grupa La Quadrature du Net. Przed rundą negocjacji, jakie mają się w tym tygodniu odbyć, zwróciła ona uwagę na to, iż europejskie władze, pozwalając na samoregulację w zakresie własności intelektualnej, czynią nas podatnymi na niebezpieczeństwa związane z ACTA.

W tym miejscu grupa przypomniała, że tydzień przed przyjęciem pakietu telekomunikacyjnego Komisja Europejska wydała komunikat, w którym stwierdziła, że wspólne interesy powinny "sprzyjać dobrowolnym porozumieniom" pomiędzy uczestnikami rynku i takie porozumienia powinny być rozciągane poza Unię Europejską.

Skutkiem tego okazuje się, że substytut poprawki 138, przez odmówienie zagwarantowania użytkownikom internetu ochrony przeciwko potencjalnym nadużyciom ze strony dostawców usług internetowych, stworzył istotną lukę wykorzystywaną przez niedemokratyczne kanały – czytamy na stronie La Quadrature du Net.

Trudno powiedzieć, czy "dobrowolne porozumienia" są możliwe. Obecnie mamy bowiem duże napięcie pomiędzy dostawcami internetu i posiadaczami praw autorskich. Pierwsi chcą bez przeszkód świadczyć swoje usługi. Tym drugim zależy na wprowadzeniu mechanizmów filtrowania sieci i nie widzą oni związanych z tym zagrożeń.

Zdaniem La Quadrature du Net "sprzyjanie dobrowolnym porozumieniom" to właśnie rola ACTA. Niestety dokument ten na razie nie przypomina porozumienia, ale raczej zestaw wytycznych od "przemysłu". Nawet dyskutowanie o tych wytycznych nie jest mile widziane. Komisja Europejska niestety zgadza się na taki obrót spraw.


  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy