ACTA: Parlament Australii też ma zastrzeżenia, dostrzega wydarzenia w UE

29-06-2012, 08:25

Konsultacje w sprawie ACTA były groteskowe i nie ma dowodów na to, że porozumienie służy interesom Australii - taka jest opinia komisji australijskiego parlamentu ds. traktatów. Pokazuje to wyraźnie, że nie tylko "zła Europa" odrzuca ACTA, choć niewątpliwie europejski opór wywarł wpływ na resztę świata.

Swojego czasu premier Donald Tusk wyraził pogląd, że ACTA wzbudza oburzenie tylko w Polsce. Był oczywiście w błędzie. Teraz w obliczu możliwego odrzucenia ACTA przez Parlament Europejski lobbyści mówią o złej postawie unijnych władz. Prawda jest taka, że ACTA wzbudza zastrzeżenia także poza Unią, a nawet w Stanach Zjednoczonych, w których prawdopodobnie się narodziła.

Materialnym dowodem na to jest przedstawione wczoraj w Australii sprawozdanie Stałej Wspólnej Komisji ds. Traktatów Izby Reprezentantów.

Przedstawiciele australijskiego parlamentu po przeanalizowaniu tekstu ACTA uważają, że porozumienie może nie uzyskać ratyfikacji wystarczającej liczby krajów. Proces tworzenia ACTA był ich zdaniem zbyt sekretny, a przeprowadzone konsultacje społeczne były "farsą", ponieważ nie wszystkie dokumenty zostały ujawnione. Praktycznie uniemożliwiono wydanie opinii o negocjacjach.

Komisja uważa przede wszystkim, że rząd nie przedstawił wystarczających dowodów na to, że ACTA rzeczywiście służy interesom Australii.

Powyższe zdanie podkreślamy, aby wskazać, jaka powinna być rzeczywista droga rozumowania polityka. Dziś w dyskusji na temat ACTA ciągle mówi się o "przemyśle", o "przyszłości przemysłu" oraz o "prawach twórców", ale czy to są rzeczywiście wartości, jakimi powinien kierować się polityk podpisujący porozumienie międzynarodowe? Dodajmy, że sprawa ACTA nie dotyczy całego przemysłu, ale jego wybranych gałęzi, a nawet wybranych podmiotów.

Czytaj: ACTA: Ostateczne starcie 4 lipca. Zadzwonisz do europosła?

Australijscy parlamentarzyści zwrócili też uwagę na to, że komisje Parlamentu Europejskiego zalecają już odrzucenie ACTA. Możemy więc obserwować efekt domina. Sprzeciw wyrażony w jednym kraju/regionie ośmiela inne kraje ACTA, aby zaczęły działać w swoim interesie.

O sprawozdaniu parlamentarnej komisji donoszą również australijscy Zieloni. Cytowany przez nich senator Scott Ludlam zauważył, że ACTA jest krajem włączonym nie tylko do inicjatywy ACTA, ale również do tajnych negocjacji nad jeszcze gorszym dokumentem, jakim jest TPP.

Wczoraj przypominaliśmy o tym, że ACTA to nie jedyna niebezpieczna umowa międzynarodowa dotycząca własności intelektualnej. Wspomniany traktat TPP to jest coś znacznie gorszego. Negocjacje TPP są jeszcze bardziej tajne, składane propozycje są bardziej radykalne, a nadzorujący negocjacje urząd Amerykańskiego Przedstawiciela ds. Handlu daje pełny dostęp do dokumentów tylko lobbystom i jeszcze twierdzi, że na tym właśnie polega przejrzystość.

Czytaj: Gallo: Sprzeciw wobec ACTA to miękki terroryzm. "Ludzie się boją!"


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Kwiecień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930