ACTA: jest finalny tekst porozumienia

16-11-2010, 09:59

Można pobrać i przejrzeć ostateczny tekst ACTA - międzynarodowego porozumienia antypirackiego, które długo rodziło się w atmosferze tajemnicy. To ostateczne brzmienie dokumentu wypracowane przez jego twórców. Dopiero teraz będzie czas na konsultacje, których różne organizacje domagają się od ponad dwóch lat.

W Dzienniku Internautów pisaliśmy o ACTA wielokrotnie przez ostatnie dwa lata. Jest to międzynarodowe porozumienie dotyczące podrabiania towarów i piractwa. ACTA to dokument kontrowersyjny, gdyż niektóre jego zapisy mogą zagrażać podstawowym prawom obywateli i wolności słowa. Co więcej, ACTA powstaje od dwóch lat w ramach całkowicie tajnych negocjacji, co jest rażącym omijaniem zasad demokracji. ACTA była trzymana w tajemnicy nawet przed tak ważnymi instytucjami, jak Parlament Europejski.

>>> Czytaj więcej o ACTA w DI

W październiku strony uczestniczące w negocjacjach ogłosiły, że osiągnięto wstępne porozumienie po 11 tajnych spotkaniach. Opublikowano szkic porozumienia ACTA, jaki powstał po tych rundach negocjacji, dodając, że pewne kwestie wymagają dopracowania.

Wczoraj uczestnicy negocjacji wydali wspólne oświadczenie, z którego wynika, że osiągnięto porozumienie we wszystkich kwestiach i dostępny jest finalny tekst ACTA. Przedstawiciele UE obiecali rychłe opublikowanie dokumentu, natomiast biuro Amerykańskiego Przedstawiciela ds. Handlu (USTR) opublikowało dokument i można go pobrać ze strony USTR.

Ten nowy tekst nadal zawiera niepokojące zapisy. W rozdziale dotyczącym internetu nadal jest mowa o "współpracy" między dostawcami internetu a posiadaczami praw autorskich, co może w praktyce oznaczać monitorowanie aktywności internautów i karanie poprzez "prywatną policję", podobnie jak dzieje się to teraz we Francji.

ACTA mówi też o środkach prawnych, które miałyby przeciwdziałać obchodzeniu technologii DRM. W przyszłości może to oznaczać zakaz tworzenia technologii, które mogłyby służyć do łamania takich zabezpieczeń. Jeszcze innym problemem jest możliwa kryminalizacja "nieprawnego wykorzystania środków dystrybucji masowej".

ACTA może być problemem nie tylko dla internautów i użytkowników nowych technologii. Istnieją poważne obawy co do tego, że porozumienie ograniczy dostęp do leków i spowolni rozwój biedniejszych państw, gdyż mogą one być zmuszone do przyjęcia takich rozwiązań w zakresie własności intelektualnej, które są dla nich niekorzystne.

Co mówią na ten temat twórcy ACTA? Nigdy nie odnieśli się oni w sposób merytoryczny do zgłaszanych problemów. Nigdy nie chcieli dyskusji na temat konkretnych zapisów. Było ich stać jedynie na ogólne oświadczenia i wraz z opublikowaniem finalnego tekstu powstało kolejne takie oświadczenie.

- ACTA ma ustanowić wszechstronne, pierwsze w swoim rodzaju międzynarodowe ramy, które pomogą Stronom porozumienia w wysiłkach na rzecz efektywnej walki z naruszeniami praw własności intelektualnej, szczególnie z rozprzestrzeniającym się podrabianiem towarów i piractwem, które podkopują legalny handel i zrównoważony rozwój światowej gospodarki. Zawiera ono najnowocześniejsze zapisy dotyczące egzekwowania własności intelektualnej, włączając w środki cywilne, karne, graniczne i cyfrowe... - czytamy we wspólnym oświadczeniu stron negocjacji.

Najnowszy dokument trafi do krajów uczestniczących w negocjacjach i powinien stać się przedmiotem konsultacji. Miejmy nadzieję, że nie będą to quasi-konsultacje, podobne do tych, jakie już kiedyś zorganizowało MKiDN.

Twórcom ACTA zależy bardziej na podpisaniu porozumienia niż na konsultacjach. W USA już toczy się dyskusja o tym, czy administracja Obamy może zaakceptować ACTA bez konsultacji z Kongresem (zob. Law profs: Senate will need to ratify anticounterfeiting treaty). W Europie wiele może zależeć od Parlamentu Europejskiego. Część europosłów już wezwało do wstrzymania prac nad ACTA, ale czy to wystarczy?

>>> Czytaj: ACTA: 377 europosłów chce odtajnienia negocjacji


  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy