Acer pozywa swojego byłego dyrektora generalnego

08-02-2012, 06:24

Zdaniem Acera były dyrektor generalny firmy złamał klauzulę o zakazie konkurencji, którą podpisał podczas opuszczania korporacji w 2011 roku - poinformowała agencja Reuters.

Gianfranco Lanci, który w marcu 2011 roku opuścił Acera, pracuje obecnie w konkurencyjnym Lenovo. Obejmuje on tam stanowisko konsultanta, który wspiera rozwój firmy w Europie.

Czytaj także: Szef Acera wróży sukces ultrabookom

- Uważamy, że Lanci w oczywisty sposób złamał zasady umowy o zakazie konkurowania i zrobił to z pełną premedytacją - czytamy w oświadczeniu tajwańskiego producenta komputerów. - Chodzi nam wyłącznie o stosowanie się do wiążącej umowy prawnej z byłym pracownikiem. Podejmujemy działania prawne przeciwko niemu, by chronić prawa i interesy Acera.

Jak zauważa agencja Reuters, tajwański producent nie chce komentować szczegółów toczącego się postępowania. Jesteśmy przekonani, że nasze stosunki z panem Lancim spełniają wszystkie prawne wymogi - powiedzieli przedstawiciele Acera. Po tym, jak opuścił on jednak firmę, JT Wang szefujący obecnie tajwańskiej firmie stwierdził, że Lanci chciał zaszkodzić podstawom biznesu Acera, skupiając się na zagranicznych rynkach.

Azjatycki producent domaga się od swojego byłego dyrektora generalnego również odszkodowania, choć jego umowa o niekonkurowaniu wygasa już w marcu. Jak informowaliśmy wcześniej, jeszcze w tym roku Acer może znów zacząć zarabiać. Firma chce się skupić przede wszystkim na urządzeniach wyższej klasy, by w ten sposób zwiększyć swoje marże.

Czytaj także: Acer znów zacznie zarabiać w tym roku?


Źródło: Acer, Reuters
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy