500 zł na dziecko ze specjalną kartą płatniczą? Padł taki pomysł...

, 15-01-2016, 10:43
Aktualizacja: 15-01-2016, 13:57

500 zł na dziecko mogłoby trafiać na specjalne konta, które umożliwiają zakupy ze specjalną kartą. To pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości, który chyba nie będzie przyjęty. Mimo to warto omówić jego wady.

  • Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało, żeby 500 zł na dziecko przelewać na specjalne rachunki.
  • Rodzice mogliby robić zakupy dzięki specjalnym kartom. 
  • Ministerstwo nie określiło wielu problemowych szczegółów. 

Pomoc w postaci 500 zł na dziecko będzie przychodziła wraz ze specjalną kartą płatniczą do kontrolowania wydatków? Taki pomysł się już pojawił.

Dziennik Internautów pisał już o ustawie, która ma wprowadzić pomoc w postaci 500 zł na każde uprawnione dziecko. Ustawa wzbudza już duże dyskusje bo pomoc ma przysługiwać na dziecko "drugie i każde kolejne", przy czym dziecko drugie nie zawsze będzie traktowane jako drugie. Dziennik Internautów nie zajmuje się takimi tematami, natomiast zwracaliśmy uwagę na coś innego. Ustawa ma prowadzić do utworzenia centralnego rejestru osób pobierających świadczenie oraz ich rodzin. 

Ten centralny rejestr trochę martwi obrońców prywatności, ale pomysł specjalnej karty płatniczej zmartwi ich jeszcze bardziej. 

Specjalne konto, specjalna karta

Propozycja wyszła od Ministerstwa Sprawiedliwości. W czasie uzgodnień dotyczących projektu ustawy ministerstwo przedstawiło stanowisko, w którym czytamy. 

Można jednak wskazać - tytułem rozważenia - propozycję, czy projekt ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci nie uzupełnić o regulację wskazującą, że środki pieniężne przysługujące poszczególnym rodzinom w formie świadczenia wychowawczego, byłyby przekazywane na specjalne wyodrębnione, indywidualne rachunki bankowe. Posiadacze takiego konta (którymi byłyby osoby, o których mowa w art. 4 ust. 2 projektu (...)) otrzymaliby imienną kartę płatniczą umożliwiającą zapłatę jedynie za artykuły przeznaczone dla dzieci np. ubrania, kosmetyki, środki pielęgnacji, produkty żywnościowe itp. Podobne rozwiązania są już obecnie szeroko stosowane w prywatnym sektorze usług, gdzie posiadacz karty (klient) może kupić jedynie wybrane produkty i w określonym z góry miejscu przez podmiot wydający taką kartę.  

Inspirujące.

Pomysł kosztowny i problemowy

Pozwolę sobie od razu wskazać jakie widzę tutaj problemy.

  1. Obsługa systemu takich kart generowałaby koszty. Pytanie brzmi, kto miałby te koszty ponosić i na jakiej zasadzie wybieralibyśmy miejsca, gdzie można kupować te dziecięce produkty? Łatwo jest powiedzieć "dajmy im imienną kartę", ale realizacja tego pomysłu wymaga nieco zachodu. 
  2. Dlaczego mniejsze sklepy realizujące tylko płatności gotówką miałyby być wykluczone z zakupów artykułów dla dzieci przez rodziców korzystających ze świadczeń? 
  3. Nadal będzie można nakupić pewnych dziecięcych artykułów, sprzedać je i następnie kupić sobie czego dusza zapragnie. System ze specjalnym kontem i kartą wcale nie wykluczyłby wykorzystywania środków niezgodnie z przeznaczeniem. 
  4. Prawdopodobnie taki system wymagałby współpracy z jakimiś instytucjami komercyjnymi, które zyskałyby cenne informacje o posiadaczach kart oraz prawdopodobnie o robionych przez nich zakupach.  
  5. Kto i na jakiej zasadzie miałby określać listę produktów dozwolonych do kupowania. Czy na tej liście byłoby jedzenie, czy rodzice mogliby kupować dziecku tylko ubranka i kosmetyki? Jeśli byłoby tam jedzenie to gdzie jest granica między jedzeniem dziecięcym i niedziecięcym?

Oczywiście każdy pomysł jest do rozważenia i od tego są konsultacje, aby zgłaszać różne pomysły. Ten konkretny pomysł przypomina jednak o tym, że politycy czasem pokładają zbyt wielkie nadzieje w formach kontroli elektronicznej, nie licząc się z ich kosztami. Równie dobrze moglibyśmy przygotować specjalne karty dla osób korzystających z innych świadczeń społecznych i lada dzień jakiś urzędnik może zacząć wmawiać tej lub innej osobie, że ten lub inny zakup był niewłaściwy. Jednocześnie pewne sposoby omijania systemu byłyby poza zasięgiem wzroku urzędników. To kwintesencja tej źle rozumianej inwigilacji. 

Aktualizacja

Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców poinformowało na Facebooku, że skontaktowało się z Bartoszem Marczukiem wiceministrem odpowiedzialnym za program 500+. Ten potwierdził, że świadczenie będzie wypłacane w gotówce. Można odetchnąć.

Czytaj także: Wniosek o 500 zł na dziecko złożysz przez internet i... trafisz do rejestru na wiele lat


Komentuj na Facebooku
Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać












  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2016 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.