10 rad dla programistów: rozmowa kwalifikacyjna

08-06-2018, 11:40

Rekruterzy firm technologicznych prześcigają się w coraz bardziej wymyślnych metodach pozyskiwania pracowników. Czy wobec tego programiści czy elektronicy wciąż mają powody, by się starać? Jeśli wystarczy im pracę po prostu mieć - niekoniecznie, jednak chcąc pracować przy ambitnych projektach, zmieniających nasze codzienne życie - owszem. Oto kilka porad dla wszystkich pracowników IT, wybierających się na rozmowę kwalifikacyjną do wymarzonego pracodawcy, opracowanych przez Elżbietę Lehmann z Surge Cloud.

 

#1 Nie rób łaski, że przyszedłeś

Bardzo możliwe, że zalewające Cię na LinkedInie oferty Grażynek z HRu zdążyły Cię już rozpieścić. Możliwe, że czasem chodzisz na rozmowy tylko po to, żeby połechtać ego - przestań. Nigdy nie wiesz, czy rekrutera z mało interesującej Cię firmy, którego czas dzisiaj marnujesz, nie spotkasz za parę lat na rozmowie u wymarzonego pracodawcy. Przecież nie tylko programiści rozwijają się i przechodzą do lepszych firm. Gdy czujesz, że dana organizacja, to dla Ciebie zbyt niskie progi - nie idź. Nie trać czasu swojego i innych. Jeśli z kolei będziesz traktował protekcjonalnie rekrutera w firmie, której ofertę traktujesz poważnie, możesz być pewien, że zrobi wszystko by znaleźć kogoś innego. W ten sposób nie okazujesz swojej pewności siebie. Nie wychodzisz na człowieka świadomego swojej wartości. Zwyczajnie do siebie zniechęcasz.

 

#2 Nie staraj się za bardzo

Jeśli jesteś dość dobry, wystarczy, że będziesz sobą. Zaprezentowanie się “zbyt dobrze” szybko się na Tobie zemści. Nie utrzymasz się w pracy, do której się nie nadajesz. Z drugiej strony, bez sensu podejmować się takiej, która Cię nie interesuje. W społecznej świadomości utarło się, że rozmowy kwalifikacyjne są czymś stresującym, kojarzą się trochę z egzaminami, na których liczy się jak najlepszy wynik. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Musisz wypisać czeki, które będziesz w stanie spłacić. Nie ma sensu przekombinowywać. Czasem nawet warto pokazać pewne słabości, by pracodawca wiedział czego może się po Tobie spodziewać.

 

#3 Rozmawiaj, jak równy z równym

Rynek się zmienia. Czasem bardziej sprzyja pracodawcy, czasem kandydatowi. Niezależnie od tego, na rozmowie kwalifikacyjnej spotykają się dwie strony, które mają swoje oczekiwania i coś do zaoferowania w zamian. Chodzi o to, żeby te rzeczy się pokrywały. Jeśli tak będzie - znajdziecie wspólny język. Jeśli nie - nie warto dążyć do tego na siłę. Początkujący rekruter może stresować się zupełnie tak samo jak Ty (doświadczony również). Jest takim samym człowiekiem. Ma swoje wady i zalety. Miewa gorsze i lepsze dni - jak każdy. Bardzo łatwo jest ulec pokusie uprzedmiotowienia go - wystrzegaj się tego.

 

#4 Przychodź przygotowany

O ile nie jesteś ponadprzeciętnie doświadczony i nie masz rzadkiego daru do prezentowania się na takich spotkaniach, poświęć chwilę na to, by się przygotować. Zastanów się o co chcesz zapytać. Może wypisz sobie takie rzeczy i zerkaj na nie od czasu do czasu. Nie rób tego w tramwaju, w drodze na rozmowę. Pod presją czasu nie osiągniesz oczekiwanego efektu. Jeśli obawiasz się, że zapomnisz spytać o coś ważnego, spisz to. Wielu rekruterów może spojrzeć przychylnym okiem na to, że przygotujesz sobie karteczkę ze stosownymi notatkami. Musisz jednak być bardzo ostrożny, żeby nie przesadzić ze spoglądaniem na nią. Nie wspieraj się nią opowiadając o sobie, swoim doświadczeniu. Zdarza się, że kandydaci zafiksowani na swoich notatkach całkowicie się kompromitują szukając w nich odpowiedzi na każde pytanie.

 

#5 Dowiedz się czegoś o firmie

Internet jest pełen żartów z “paniuś z HRu”, które kompletnie nie znają się na technologiach, których znajomości wymagają od kandydatów. Jest to oczywiście niedopuszczalne i nie ma co z tym dyskutować. Z drugiej jednak strony, mamy kandydatów, którzy nie mają pojęcia do jakiej firmy przyszli na rozmowę. W świetle wszystkiego co było powiedziane powyżej, nie jest to najlepsze podejście. Warto sprawdzić chociażby czym ta firma się zajmuje. Jest to porada, która pojawia się zawsze i wszędzie, ale nie bez powodu, niestety.

 

#6 Mów prawdę

Wydawałoby się, że jest to oczywiste, jednak wśród rekruterów regularnie krążą historie o kolejnych kandydatach, którzy ubarwiają CV. Na przykład nie znają angielskiego. W przypadku języka, takie kłamstwo może nie wyjść przez bardzo długi czas. Czasem nawet nigdy. Niczemu ono jednak nie służy, bo jeśli język nie jest potrzebny w codziennej pracy, najprawdopodobniej nie będzie miał znaczenia w CV.

 

#7 Mów o sobie otwarcie

Na rozmowie kwalifikacyjnej skromność nie jest cnotą, a blokerem komunikacyjnym. Pomiędzy byciem skromnym, a przechwalaniem jest spory przedział postaw, które można przyjąć. Mów otwarcie o swoich zaletach i wadach. Przemyśl je wcześniej, by nie musieć się nad nimi zastanawiać. Jeśli uważasz, że jesteś w czymś dobry, powiedz to wprost, bez żadnego “yyymm… to znaczy… są tacy, co powiedzą…”. “Jestem w tym dobry” i tyle.

 

#8 Przedstaw pozafinansowe oczekiwania

Pieniądze są dla większości ludzi jednym z ważniejszych, a często najważniejszym kryterium przy wyborze nowej pracy. To o tyle oczywiste, że nie warte wspominania. Jeśli więc słyszysz pytanie o oczekiwania, wymień te pozafinansowe, np. atmosfera w pracy, ilość seniorów, atrakcyjność projektu, możliwości rozwoju. Nawet jeśli na Twojej liście priorytetów rzeczy te zostają daleko w tyle za wysokością pensji, mów o nich. Pytanie o oczekiwane wynagrodzenie padnie później.

 

#9 Nie poruszaj kwestii wynagrodzenia jako pierwszy

Jesteś osobą, która przychodzi do pracodawcy z pewną ofertą. Nie dziw się, że chce on poznać jej szczegóły zanim usłyszy cenę. Gdybyś spytał sprzedawcy, co może powiedzieć o danym modelu telewizora, odpowiedź “kosztuje cztery tysiące złotych” zapewne by Cię nie usatysfakcjonowała. Pytanie o zarobki padnie na pewno. Najprawdopodobniej nawet wtedy, gdy rekruter będzie przekonany, że Cię nie zatrudni. Z dużym prawdopodobieństwem, przed rozmową podałeś lub usłyszałeś widełki. Gdyby nie były akceptowalne dla obu stron, spotkanie w ogóle by się nie odbyło.

 

#10 Gdy pada pytanie o oczekiwania finansowe, mów wprost

Nie owijaj w bawełnę. Najprawdopodobniej masz w głowie dokładną kwotę, za którą byłbyś skłonny podjąć się tej pracy. Powiedz ją. Jeśli zaczniesz się z niej tłumaczyć, rekruter może podejrzewać, że na nią nie zasługujesz. Poza tym wyciąganie jej z Ciebie nie jest tym, co rekruterzy lubią najbardziej. Ułatw życie sobie i rekruterowi. Podaj konkretną kwotę.

Większość tych zasad jest uniwersalna dla różnych profesji. W branży IT mają one jednak szczególne znaczenie. Oczywiście łamiąc każdą z nich również możesz dostać pracę. Określona sytuacja na rynku z każdego pracodawcy może uczynić desperata. Warto jednak być profesjonalnym niezależnie od koniunktury. Negatywne opinie na nasz temat mają to do siebie, że przylegają dużo łatwiej i trwalej. Rekruterzy znają się i wymieniają informacjami tak samo jak ty z innymi osobami z branży.

 

Autorem porad jest Elżbieta Lehmann, która na co dzień rekrutuje do Surge Cloud, firmy technologicznej zajmującej się handlometrią i cyfryzacją branży retail.

Elżbieta Lehmann


Źródło: Komunikat firmy. Wydawca nie odpowiada za treści nieredakcyjne. Kontakt dla firm zainteresowanych publikacjami w DI: kf@di24.pl
Tematy pokrewne:  

tag komunikat firmy
To warto przeczytać


fot. Fotolia






fot. Ceneo


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2018»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
Serwisy specjalne:
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2018 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.